Poznaj drużynę oliwki

Wojtuś Wojciech Górnicki – biegacz Jest jak wino – im star­szy, tym lep­szy. Nazwi­sko i imię ma po Tacie, pseu­do­nim nadała mu bab­cia, a że babci się nie odma­wia nie tylko jeśli cho­dzi o zupę i ziem­niaczki, dla­tego nie pozwo­lił zmie­nić swo­jej ksywy. Uwiel­bia konie i to nie tylko te mecha­niczne. Od 10 roku życia upra­wia jeździec­two, a że skoki przez prze­szkody dawały mu zbyt małą por­cję adre­na­liny, to dorzu­cił do nich jesz­cze nar­ciar­stwo alpej­skie. Po dwu­dzie­stym roku życia zaczął swoją przy­godę z Mie­sza­nymi Spor­tami Walki, a póź­niej dorzu­cił jesz­cze do tego moto­cross. To wła­śnie Woj­tuś wymy­ślił bieg Przez Pol­skę.
Pan ameryka John Crozier – biegacz Poznaj­cie Ame­ry­ka­nina uro­dzo­nego w Zim­ba­bwe, wycho­wa­nego w USA, a od 27 lat miesz­kańca Pol­ski, męża Agnieszki i ojca trójki wspa­nia­łych dzieci. Na co dzień Mr. John jest pre­ze­sem Fun­da­cji Proem Edu, nauczy­cie­lem języka angiel­skiego i lek­cji biblij­nych w Chrze­ści­jań­skim Cen­trum Edu­ka­cyj­nym Proem Edu, w któ­rym uczy się nasza Oliwka. Dla niego szkolne hasło „Sta­wiamy na rela­cje i dobrą edu­ka­cję” jest inspi­ra­cją do codzien­nej pracy z uczniami i ich rodzi­cami. W wol­nym cza­sie lubi „ucie­kać” do lasu, prze­biegł już kil­ka­na­ście mara­to­nów i ultra bie­gów po górach. Uwiel­bia książki, dłu­gie pod­ca­sty, poranną kawę z żoną i pyszną szar­lotkę sąsiadki za pło­tem…
zosia samosia Anna Szymańska – support biegu To po pro­stu Ania, która uwiel­bia rywa­li­za­cję. I cho­ciaż zazwy­czaj bywa out­si­derką, to w naszym pro­jek­cie da z sie­bie wszystko dla dru­żyny. Ma córeczkę Zuzię, a oprócz dba­nia o swoją małą księż­niczkę, dba także o wspa­niałe, silne kobiety biznesu. Nie lubiła zajęć spor­to­wych w szkole, ale za to uwiel­biała ska­kać po drze­wach i błą­kać się po lasach. Biega, bo bie­ga­nie daje jej wol­ność i eli­mi­nuje stres. Mor­suje, bo lubi cza­sem zmar­z­nąć, a do listy aktyw­no­ści na przy­szłość dopi­sała boks.
tuptus Mirek Błaszczak – biegacz Kolejny w naszej eki­pie po czter­dzie­stce. Przez te czter­dzie­ści kilka lat zdo­był tro­chę super­mocy. Poza bie­ga­niem i jazdą na rowe­rze gra na trąbce, robi zdję­cia i uwiel­bia rybki. Hodo­wać rybki. Kiedy jego waga poka­zała mu, że trzeba się za sie­bie wziąć, posta­no­wił zostać spor­to­wym fre­akiem. Biega, jeździ na rowe­rze, mor­suje i prze­rzuca cię­żary. Uwiel­bia aktywny wypo­czy­nek w górach, bo dosko­nale wie, że jeśli ktoś chce, to może prze­no­sić góry.
toto Kamil Dybiec – biegacz Kamil ma nie tylko ogromną siłę ducha, ale też siłę fizyczną – przez lata był rug­by­stą. Zaw­sze pogodny i pozy­tyw­nie nasta­wiony do ludzi i świata. Marzy­ciel i ide­ali­sta, który potrafi jed­nak twardo stą­pać po ziemi. Uwiel­bia dobre filmy, dla­tego otwo­rzył sobie kino stu­dyjne. Żeby się jed­nak nie zasie­dzieć przy dobrych pro­duk­cjach, poko­chał też biegi. Dłu­gie biegi. Ma dwójkę dzieci, któ­rym poka­zuje, że trzeba uwa­żać o czym się marzy, bo to się speł­nia! Poka­zuje im to na swoim przy­kła­dzie.
ciocia niteczka Aleksandra Utrata – biegaczka Ola udo­wad­nia, że wiek to tylko liczba. W poprzed­nim wcie­le­niu musiała być niedź­wie­dziem, bo chęt­nie zapada w sen, cho­ciaż nie­ko­niecz­nie ten zimowy. Kocha bie­ga­nie i goto­wa­nie, a Spi­der­man mógłby się od niej uczyć, jak tkać naj­lep­sze nici ever. Z igły potrafi zro­bić wszystko poza widłami. Pro­blem jest tylko w tym, że boi się pają­ków. Ma dwójkę wspa­nia­łych szkra­bów, które uwiel­biają to, że mama ma bujną wyobraź­nię, a do tego jesz­cze potrafi wszystko uszyć.
aktywna agnieszka Agnieszka Balcerak – support biegu Uwaga, Agnieszka zaraża! Na szczę­ście tylko uśmie­chem, pozy­tywną ener­gią i cie­ka­wo­ścią świata. Cho­ciaż nie jest mor­sem, to uwiel­bia mor­so­wa­nie. Kiedy spy­tasz o wiek, odpo­wie, że ma dwa­dzie­ścia lat, bo na tyle się czuje.
Na co dzień super mama trójki dzieci, które nie mają czasu się z nią nudzić, a co lep­sze, chęt­nie ją naśla­dują.
Inte­re­suje się psy­cho­lo­gią, stąd mię­dzy innymi jej dodat­kowe zaję­cie – praca z dziećmi, które uwiel­bia i które wyma­gają pomocy. Uwiel­bia spę­dzać czas z rodziną, warto dodać, że aktyw­nie.
techman Tomasz Wątor – support biegu Nigdy w życiu nie zro­bił prawa jazdy, więc musiał poko­chać bie­ga­nie. Od naj­młod­szych lat pró­buje wyna­leźć per­pe­tuum mobile. Dzięki temu potrafi napra­wić nie tylko kom­pu­ter, ale i pralkę czy zmy­warkę, a nawet zro­bić sel­fie tele­fo­nem sta­cjo­nar­nym : ) Ma czarny pas w goto­wa­niu – zabija jed­nym sosem. Do tego jest mor­sem i – jak mówi – nie tylko dla­tego, że lubi mor­so­wać. Uwiel­bia nowe tech­no­lo­gie, a liczbą posia­da­nych nawi­ga­cji i smar­tło­czy potrafi zawsty­dzić nie­jed­nego ich pro­du­centa.

Dołącz do drużyny oliwki

I ZOSTAŃ SUPERBOHATEREM, KTÓRY WALCZY O JEJ ŻYCIE

Przewijanie do góry